Nie ma jak terenówka

Ostatnio zaskoczył mnie znajomy wieścią, że kupił sobie… auto terenowe. No ale jak to? Jak ty będziesz tym po Wrocławiu jeździł? Znajomy przyznał się wtedy do zmiany pracy, która wiąże się z częstymi podróżami po Dolnym Śląsku. W związku z tym sporą część dnia będzie spędzał śmigając gdzieś między Górami Sowimi a pagórkowatym terenem na południe od Wrocławia. Poza tym, wbrew pozorom, terenówką da się przejechać przez miasto.

offroad-rally-1101264-m

 

Wszyscy, których dziwi wybór terenówki, nie znają jego trybu życia poza tym sami są przyzwyczajeni do wygodnego przemieszczania się z punktu A do B w swoich wygodnych rodzinnych autach na weekendowe zakupy i do pracy. Jak tylko jednak przychodzi ładna pogoda i człowiek zaczyna myśleć o wycieczkach, zwłaszcza w pobliskie góry, wtedy zaczynają się schody. Zła pogoda, uszkodzona nawierzchnia, dzikie zwierzęta, ukształtowanie terenu – wszystko może mieć wpływ na spektakularne problemy na drodze. Tymczasem właściciel pojazdu terenowego śmiga do lasach, pagórkach, górach i nawet bagnach, bez większych szkód. Kolega stwierdził: wsiadając do terenówki, wiesz, że możesz na nią polegać.