Problem z parkowaniem w mieście

1

Część z was pewnie nie ma ślicznego domku z ogródkiem, w którym znajduje się kompaktowy garaż na auto. Mieszkanie w centrum miasta, w bloku ma oczywiście swoje plusy, jak i minusy. Do minusów z pewnością zalicza się problemy z parkowaniem.

Aby uniknąć problemów z parkowaniem możecie na przykład wydzierżawić miejsce w garażu podziemnym, ale ja uważam, że już lepsze jest dzierżawienie garażu. Dlaczego? W garażu będziecie mogli trzymać także swoje narzędzia, dodatkowy olej, płyn do spryskiwaczy czy na przykład płyn hamulcowy.

Jednak może zdarzyć się i tak, że w pobliżu waszego miejsca zamieszkania akurat nie będzie wolnego miejsca w garażu podziemnym, ani wolnego garażu do wynajęcia. Wtedy możecie poszukać otwartego parkingu strzeżonego. Na jego terenie wasz samochód co prawda nie będzie posiadał “dachu nad głową”, ale będziecie mieć zawsze pewne i w dodatku bezpieczne miejsce. Może warto się nad tym zastanowić i zainwestować w kartę parkingową, żeby za każdym razem, gdy wracacie do miasta, nie denerwować się, że nie możecie znaleźć miejsca blisko bloku 🙂

Zima przyszła – uważaj na drodze!

Śnieg pojawił się w większości polskich miejscowości. Na drodze zrobiło się ślisko i niebezpiecznie. Przed wyruszeniem w drogę musicie się przygotować do jazdy.

Odśnież dokładnie samochód
Nie bagatelizuj śniegu. Przed wyruszeniem w drogę odśnież go kompletnie. Oczywiście ważna jest przednia i boczne, przednie szyby i lusterka, ale nie możesz także zapominać o tylej szybie czy o dachu. Dach jest ważny, gdyż w trakcie hamowania, jeśli będzie znajdowała się na nim pokrywa śniegu, może się ona zsunąć na szybę i na maskę, co spowoduje, że znów szyba będzie zakryta.

Pamiętajcie także, że jeśli wycieraczki przymarzły do szyby, to konieczne jest ich lekkie uniesienie i delikatne odklejenie. Nie można bez odklejenia od szyby włączyć wycieraczek, gdyż jeśli nie będą chciały się odkleić od szyby, silniczek od wycieraczek może się spalić i będziecie potrzebować nowego.

Nie szarżuj na drodze
Ruszaj powoli, ale płynnie. Nie wykonuj gwałtownych ruchów kierownicą i zawsze dopasowuj prędkość do warunków, jakie panują na drodze. Miej w samochodzie łańcuchy – czasem mogą ci się przydać. Jeśli natomiast parkujesz w miejscach, które są nieodśnieżane, woź ze sobą woreczek z piaskiem. W razie co będziesz mógł podsypać pod koła trochę piasku, aby móc się wydostać z muldy śniegu czy błota. Możesz także wozić ze sobą odmrażacz do szyb, ale pamiętaj, żeby odmrażacz do zamków mieć ze sobą. Bo gdy zostawisz go w samochodzie, a samochód zamarznie, to niestety i tak nie dostaniesz się do rozmrażacza i tak czy siak nie otworzysz swojego samochodu.

Rozważnej jazdy po śniegu!

Świąteczna rutyna na drodze

images

W święta na drogach panuje wzmożony ruch. Nic dziwnego, każdy chce dojechać do swojej rodziny i spędzić z nią trochę czasu. Z pewnością pojawią się korki, będą jakieś stłuczki i wypadki, a policja zwiększy kontrole, by dbać o bezpieczeństwo na drogach i wyłapywać pijanych kierowców.

Uważajcie, jeśli w tym świątecznym okresie także musicie być w trasie. Sprawdzajcie, czy koncentrujecie się na sto procent i nigdy zmęczeni nie siadajcie za kierownicą. Śniegu wprawdzie nie powinno być, ale ślizgawica zawsze może zrobić się na drodze z deszczu. Myślcie za innych i nie przestawajcie kontrolować siebie. Nie rozmawiajcie przez telefon i nie czujcie się zbyt swobodnie za kierownicą. Nie ścinajcie zakrętów i nie rozwijajcie nadmiernej prędkości.
Jedźcie bezpiecznie i spokojnie.

Tym razem okiem instruktora jazdy

Takie małe dokończenie ostatniego tematu. Odezwał się do mnie daleki znajomy, który nomem omen zakończył pracę na stanowisku handlowca i zaczął robić to, co lubi najbardziej. Założył szkołę nauki jazdy. Oczywiście, nie jest to łatwy kawałek chleba, lecz praca daje mu niewiarygodną satysfakcję, poza tym wreszcie nie musi niczego sprzedawać. Fakt, że na drodze zdarzają się słabsze chwile, ale osobiście kolega nie wróciłby do starej pracy. Trochę na mnie narzekał, że opisuje w internecie jakoby szkoły jazdy żerowały na biednych kursantach. Owszem, zna ze dwie takie, ja jedną też znam, ale generalnie nie będę robił nieproszony komuś złej reklamy. Jeszcze by się jakiś przedstawiciel szkoły do mnie zwrócił z pretensjami.

engine-start-button-1445913-m

 

Mój znajomy instruktor jazdy powiedział, że on sam chce po prostu uczyć ludzi, nie wciska nikomu dodatkowych jazd, gdy dana osoba ich nie chce lub nie potrzebuje, a kurs u niego kosztuje tyle, żeby się mu zwróciło za jego pracę. Nie nakłada bajońskich sum, ale daje takie kwoty za jakie mu się opłaca pracować w roli instruktora. Co innego WORD-y. Tu kumpel nie ma złudzeń, im więcej zapłacisz, tym lepiej. Kursanci zdający wszyscy za pierwszym razem chyba by WORD-ów nie ucieszyły, bo za każdy egzamin praktyczny ponad sto złotych się płaci. Policzcie ile musiała zapłacić osoba zdająca 7 razy. I to za sam egzamin nie licząc kursu, teorii i zaświadczenia lekarskiego.

Rozmowa z kumplem miała jeszcze jeden pozytywny akcent: akurat miałem szukać kilku akcesoriów do samochodu np. musiałem kupić nową apteczkę, bo wstyd się przyznać, ale po powrocie z wakacji w Chorwacji gdzieś mi się zapodziała. Kolega polecił mi internetowy sklep http://motoneo.pl, gdzie każdy kierowca kupi wszystko, czego pragnie. W dodatku o dowolnej porze, z możliwością umówienia dostawy. Szybko i sprawnie.

Jak zmieniłbym zasady otrzymywania prawa jazdy

Jak to dobrze, że nie muszę zdawać dziś egzaminu na prawo jazdy. Nie to, że trudny. Dobrze, że jest trudny – kierowcy powinni się wysilić, aby otrzymać dokument prawa jazdy, nie może być tak, że byle kretyn bez wyobraźni może wyjechać na drogę i kogoś rozjechać lub rozbić kilka pojazdów przy parkowaniu.

cars-2-574461-m

 

Chodzi mi raczej o to, że kursy są coraz droższe, opłaty jakie sobie pobierają WORDy za egzaminy, szkoły za kursy, lekarze za zaświadczenia, są coraz wyższe, a mądrych, rozważnych kierowców na drodze nie przybywa w zastraszającym tempie.

Niestety od razu widać, że komuś wyżej nie chodzi o dobro uczestników ruchu drogowego, lecz o własną kieszeń. Moim zdaniem w ramach kursu powinno być więcej godzin do wyjeżdżenia (ale w podstawowej cenie kursu), a przed egzaminem powinny być testy psychologiczne i rozmowa. Nie wszyscy powinni prowadzić.

Nie ma jak terenówka

Ostatnio zaskoczył mnie znajomy wieścią, że kupił sobie… auto terenowe. No ale jak to? Jak ty będziesz tym po Wrocławiu jeździł? Znajomy przyznał się wtedy do zmiany pracy, która wiąże się z częstymi podróżami po Dolnym Śląsku. W związku z tym sporą część dnia będzie spędzał śmigając gdzieś między Górami Sowimi a pagórkowatym terenem na południe od Wrocławia. Poza tym, wbrew pozorom, terenówką da się przejechać przez miasto.

offroad-rally-1101264-m

 

Wszyscy, których dziwi wybór terenówki, nie znają jego trybu życia poza tym sami są przyzwyczajeni do wygodnego przemieszczania się z punktu A do B w swoich wygodnych rodzinnych autach na weekendowe zakupy i do pracy. Jak tylko jednak przychodzi ładna pogoda i człowiek zaczyna myśleć o wycieczkach, zwłaszcza w pobliskie góry, wtedy zaczynają się schody. Zła pogoda, uszkodzona nawierzchnia, dzikie zwierzęta, ukształtowanie terenu – wszystko może mieć wpływ na spektakularne problemy na drodze. Tymczasem właściciel pojazdu terenowego śmiga do lasach, pagórkach, górach i nawet bagnach, bez większych szkód. Kolega stwierdził: wsiadając do terenówki, wiesz, że możesz na nią polegać.

Samochodowe marzenia a brutalna rzeczywistość

Jaki jest wasz wymarzony samochód? Ale tak szczerze? Wyobraźcie sobie, że nie ogranicza was kasa i możecie zaszaleć. Wstyd się przyznać, ale ja zawsze czułem ciągoty do… Porsche. Tak, wiem, mało odkrywcze. Marzyłem w skrytości o tym aucie, aż kolega opowiedział mi o wiceprezesie swojej firmy, które takowe ma. Wiecie, że ubezpieczenie OC i AC dla takiego auta kosztowałoby minimum 20 000 zł?

porsche

 

A jeszcze pilnować taki pojazd trzeba, o postawieniu go na parkingu przed blokiem nie ma nawet mowy. Parking strzeżony, własny supergaraż (ubezpieczony od kradzieży naturalnie). No i jazda porsche po polskich drogach nie jest zbyt romantyczna. Uszkodzić nadwozie w dziurze na drodze to smutna rzeczywistość. Jak wysłuchałem całej historii o wiceprezesie to od razu marzenie prysło. Porsche tak, ale nie w tym życiu i w tym kraju.

Nowości ze stajni Subaru

Przeczytałem informację o kolejnej nowości w świecie motoryzacji i chciałbym się nią z Wami podzielić. Subaru opublikowało pierwszą zapowiedź modelu WRX S4. Auto będzie zaprezentowane już 25 sierpnia 2014. Z nazwy S4 możemy wywnioskować, że nowość będzie czterodrzwiowym sedanem, jednak do tej pory niewiele wiadomo na temat pojazdu.

Niewykluczone, że będzie to Subaru WRX przygotowane w wersji na rynek lokalny i mało będzie ono odbiegać od auta, które zadebiutowało przed rokiem. Jak podaje pewien portal internetowy, poświęcony wiadomościom motoryzacyjnym, z nieoficjalnych informacji wynika, że pod maskę trafi dwulitrowy, doładowany bokser generujący 268 KM, a także współpracujący z sześciobiegową przekładnią manualną, albo bezstopniowym CVT.

    Myślę, że ta wiadomość pokazuje, że kolejny producent samochodów nie próżnuje i szykuje ciekawą propozycję dla kierowców. Ciekawe, czy informacje podane przez portal potwierdzą się w stu procentach. Dowiemy się już za niecały miesiąc. To tyle na dzisiaj.

Nowa Toyota

    Z nowości motoryzacyjnych, ciekawą według mnie informacją jest, że niebawem w naszych salonach Toyoty debiutuje odświeżony model Yaris. Jak można przeczytać na znanym portalu internetowym, poświęconym tematyce motoryzacyjnej, auto charakteryzuje się zmienionym przodem oraz tyłem nadwozia. Retuszom poddano wnętrze, a dokładniej zmieniono niektóre elementy i zastosowano nowe materiały oraz kolorystykę. Nowością jest system multimedialny Toyota Touch II. Z tego co czytałem, w porównaniu do poprzedniej wersji wyróżnia się on większym ekranem dotykowym. To dobra wiadomość.

Podobnie jak fakt, że wśród funkcjonalności systemu, znajduje się kamera cofania, pełna komunikacja Bluetooth z odtwarzaczami MP3 i telefonem z możliwością odczytu SMS-ów na ekranie. Kierowcom przydaje się też nawigacja satelitarna z usługami Google Street View, Google Panoramio, Google Local Search oraz powiadomieniami o korkach. System multimedialny znajdzie się w wyposażeniu Yarisa – od wersji Premium.

To tyle ciekawostek na dzisiaj.

 

Co nowego u Skody

Jeżeli się śledzi nowości motoryzacyjna na różnych portalach internetowych, można się dowiedzieć między innymi tego, że marka Skoda szykuje kolejne modele swoich aut. Jednym z nich ma być crossover, którego premiera spodziewana jest w 2016 roku. Do tej pory osoby, które poszukiwały podobnego auta, mogły wybrać na przykład model Skodę Yeti.

     Jak informacje producent, nowy samochód Skody ma pomieścić aż siedem osób. Poza tym, na dokładniejsze dane techniczne trzeba trochę poczekać. Wiadomo, że opisywane auto będzie mogło ciągnąć nawet bardzo ciężkie przyczepy. Duża ma być ładowność i pojemność bagażnika tego samochodu . Miejmy nadzieję, że cena zakupu nikogo nie przerazi, ponieważ ma ona spore znaczenie podczas decyzji w sprawie nabycia lub nie konkretnego auta.

Miłośników Skody jest wielu w naszym kraju, a więc można się spodziewać, że ten model pojawi się na polskich drogach już w 2016 roku. Takie duże samochody mogą się przydać między innymi jako taksówka. Niedawno jechałem siedmioosobowym autem i muszę przyznać, że komfort podczas jazdy był duży. Inni producenci też szykują nowości.